• The Optimist
  • Distant Satellites
  • Weather Systems
  • We're Here Because We're Here
  • A Natural Disaster
  • A Fine Day To Exit
  • Judgement
  • Alternative 4
  • Eternity
  • The Silent Enigma
  • Pentecost III
  • Serenades
  • The Crestfallen

Serenades (album 1993)

1. Lovelorn Rhapsody (Darren White, Danny Cavanagh)
2. Sweet Tears (Darren White, Danny Cavanagh)
3. J'ai fait une promesse (Darren White, Danny Cavanagh)
4. They (Will Always) Die (Darren White, Danny Cavanagh)
5. Sleepless (Darren White, Danny Cavanagh)
6. Sleep In Sanity (Darren White, Danny Cavanagh)
7. Scars Of The Old Stream (Darren White, Danny Cavanagh)
8. Under A Veil (Of Black Lace) (Darren White, Danny Cavanagh)
9. Where Shadows Dance (Darren White, Danny Cavanagh)
10. Dreaming: The Romance (Danny Cavanagh)
Serenades - front cover

Skład: Darren White (wokale), Daniel Cavanagh (gitara), Vincent Cavanagh (gitara), Duncan Patterson (bas), John Douglas (bębny)
Gość: Ruth Wilson (kobiecy wokal na "J'ai Fait Une Promesse")

Sesja: Academy Studios, West Yorkshire (Anglia); czerwiec - wrzesień 1992
Produkcja: Hammy & Anathema; inżynier dźwięku: Mags; mixing: Keith Appleton

Oprawa graficzna: Dave Pybus & Anathema

Amerykańskie wydanie zatytułowane "Serenades + extra tracks" jest podobne do europejskiej reedycji "Serenades/Crestfallen" z tą różnicą, że zamiast "Dreaming: The Romance" i "They Die" umieszczono tam utwór "All Faith Is Lost".

Lekko zmieniona wersja "Lovelorn Rhapsody" ukazała się na kompilacji Peaceville pt."Volume 4".

O rany! To jest ciężkie!!! Bardzo ciężkie! Połączenie melodii i death metalu zdawałoby się najbardziej absurdalnym pomysłem na świecie, ale... Anathema powołała ten absurd do życia i udowodniła, iż to działa! (Metal Hammer)

"Serenades" to bez cienia wątpliwości jedno z najbardziej inspirujących dzieł metalu "klimatycznego". Charakterystyczne brzmienie, niepowtarzalny klimat, porażająca szczerość... I tak na dobrą sprawę Anathema, mimo znaczącej metamorfozy, nie zmieniła się aż tak diametralnie. Zachowała przecież wyżej wymienione atuty. Teraz jedynie mniej w tym wszystkim surowości i brudu, a więcej magii, głębi i absolutnego piękna. (Strefa Klimatyczna)