• The Optimist
  • Distant Satellites
  • Weather Systems
  • We're Here Because We're Here
  • A Natural Disaster
  • A Fine Day To Exit
  • Judgement
  • Alternative 4
  • Eternity
  • The Silent Enigma
  • Pentecost III
  • Serenades
  • The Crestfallen

Alternative 4 (album 1998)

1. Shroud Of False (Duncan Patterson)
2. Fragile Dreams (Danny Cavanagh)
3. Empty (Duncan Patterson)
4. Lost Control (Duncan Patterson)
5. Re-connect (Vincent Cavanagh)
6. Inner Silence (Danny Cavanagh)
7. Alternative 4 (Duncan Patterson)
8. Regret (Danny Cavanagh)
9. Feel (Duncan Patterson)
10. Destiny (Duncan Patterson)
Alternative 4 - front cover

Skład: Vincent Cavanagh (głos, gitara), Duncan Patterson (bas, pianino, klawisze), Daniel Cavanagh (gitary, pianino, klawisze), Shaun Steels (bębny)
Goście: George Ricci (skrzypce), Andy Duncan (drums loops na "Empty")

Sesja: The Windings, Ffrwd Valley (Walia); styczeń - luty 1998
Produkcja: Kit Woolven; mixing: Parkgate - Kit Woolven

Okładka: Duncan Patterson (pomysł), Tim Spear (wykonanie)

Na reedycji z 2002r. umieszczono dodatkowo "Your Possible Pasts" (cover Pink Floyd) oraz znane z kompilacji "Peaceville X" kawałki "One Of The Few", "Better Off Dead" oraz "Goodbye Cruel World".

Na japońskiej edycji znalazł się bonus track "The Silent Enigma" (orchestral) nagrany przez Dona Aireya (byłego muzyka Rainbow).

Tytuł płyty pochodzi od tytułu książki Leslie Watkins 'Alternative 3', którą Duncan czytał kilka lat wcześniej. Opowiada o teorii spiskowej, a większość utworów Duncana na płycie podejmowała temat zaufania, dlatego też postanowili oni tak nazwać ten album.

Uświęcona floydowska esencja, duch i dusza zostały połączone z muzyką Anathemy, aby w efekcie urodziło się z tego coś co można opisać jedynie jako piękne. Piękno to nie jest jednak czyste, zostało nieco skażone doświadczeniami tego co nazywamy życiem... strach, samotność, pustka, ból, miłość, żal i pomocna dłoń podana nam przez przyjaciela, który nas czasem opuści, nadzieja. (Metal Hammer)

Cała ta muzyka jest tak szczera. To jest (..) niepokojąco prawdziwy album. Nie ma tu żadnych bzdur, cały ten materiał to rzeczy, przez które przeszliśmy." (Vincent Cavanagh)